Portugal / Portugalia

Portugal-Flag_s

My first few days of 2016 are not the happiest I have had. What happens in Poland continues to make me feel really down and unhappy. The more I see what the direction of reforms of the new government, and indeed the public support that they receive, the more I feel alienated from that country. There is so little that I can associate myself in Poland these days. Yes, I have some wonderful family and friends in the country, and therefore I will always have a soft spot for the place, but emotionally I am detaching myself from Poland more and more. The social and political changes in the country frighten me. Poland has not been a particularly open society in the modern history, but now I feel it is becoming increasingly xenophobic and unfriendly towards foreigners, sexual minorities, people that do not conform with what is widely regarded as ‘traditional Catholic’. 

As I feel so unhappy about the state of affairs at home, I think that it is only fair that I leave and try arranging my base/home in a place where I feel more at ease. In recent weeks, I have done quite some preparations towards moving to Portugal. Nothing is finalised yet, and therefore I am not holding my breath, but it looks like in some weeks’ time I will be able to transfer my ‘habitual residence’ to Lisbon! While, a bit sad about leaving Nowy Sacz, I am excited to start investing energy in getting to know ma adoptive city a bit better! I will keep you all updated on how it goes!

***

Pierwsze dni roku 2016 nie są dla mnie szczególnie radosne. To co się obecnie dzieje w Polsce sprawia, że jestem trochę przygnębiony. Czym bardziej patrzę na kierunek reform podjętych przez nowy rząd, oraz kiedy widzę, że ten kierunek zmian jest ogólnie akceptowany przez społeczeństwo, czuję się coraz bardziej wyobcowany i mnie związany z tym krajem. Czuję, że emocjonalnie coraz mniej łączy mnie z Polską. Mam tam wspaniałą rodzinę i przyjaciół - z tego powodu gdzieś tam zawsze będę miło wspominał Polskę, ale kierunek zmian społeczno-politycznych zupełnie mnie przerażają. Polska w najnowszej historii nie była szczególnie otwartym społeczeństwem, ale ostatnie lata spowodowały wzrost ksenofobii, nienawiści do obcokrajowców, mniejszości seksualnych, oraz do ludzi którzy nie uważają się za tradycyjnych Katolików.

Jako że to co się dzieje w domu jest dla mnie aż tak przykre, myślę że jedynym uczciwym rozwiązaniem jest opuszczenie kraju i postaranie się o zorganizowanie nowej bazy/nowego domu w miejscu, gdzie będę mógł poczuć się trochę bardziej komfortowo. Ostatnie tygodnie przynoszę pewne potencjalne rozwiązania i możliwości przeprowadzenia się do Portugalii. Nic jeszcze nie jest dopięte na ostatni guzik i dlatego nie chcę się zbyt wcześnie cieszyć, ale wygląda, iż za kika tygodni stanę się rezydentem Lizbony! Trochę smutno mi opuszczać Nowy Sącz, ale z drugiej strony fajnie jest też poświęcić energię i czas na zapoznanie się z adoptowanym miastem! Będę was tu informował jak to wszystko będzie się rozwijało!

Roman’s Pages ® 2001 - 2018