Looking for a new motherland / Szukam nowej ojczyzny

World Citizen

You may remember from my previous post that I decided to move out from Poland, or I should say, officially quit Polish residency. Possibly, it may prove to be more difficult than I would like, and perhaps, I will not succeed at the end, but at this stage, I am determined to try! My search for my new motherland (fatherland) continues. I have researched and enquired various people on possible options. As I see the world today, and look at where I could feel comfortable, my favourite choice of migration would be Canada, but realistically my personal situation will not allow me to get there, so I need to assume that Canada is not an option after all. Some of the EU countries may however work. So far, I have made enquires in Romania, Malta, Portugal, Spain and Ireland. Given the responses from immigration lawyers, my language skills and also my contacts with various countries, so far my priorities are as follows: 1. Portugal, 2. Spain, 3. Malta, 4. Romania, 5. Ireland. I could also easily imagine moving to a place like Iceland or Estonia, but I have no clear understanding of how easy or difficult it is to settle there. On top of that if I ever decide to apply for a new citizenship, I guess I would have lots of trouble learning Estonian or Icelandic… I therefore may stick to either English, Spanish or Portuguese speaking countries. Then, I also looked at the citizenship programme in Peru. It may be an expensive option, but then I have such a soft spot for Latin America, and Peru seems to be quite welcoming to the idea of inviting new citizens. A clear advantage is that one can successfully apply for the Peruvian citizenship within two years, which is relatively quick. Who knows, you may soon refer to me as Peruvian? ;)

***

Może pamiętacie z moich poprzednich wpisów, że zdecydowałem się na wyjazd z Polski, a raczej powinienem powiedzieć, na zmianę swojego stałego miejsca zamieszkania. Ta cała operacja może się okazać znacznie trudniejsza niż myślę i może wszystko spali na panewce, ale na razie jestem zdeterminowany by w to brnąć. Na razie, moje poszukiwania opcji nowej ojczyzny uświadomiły mi kilka możliwych rozwiązań, ale i przeszkód. Tak naprawdę, biorąc pod uwagę to co naprawdę mi odpowiada, to byłaby przeprowadzka do Kanady. Moja osobista sytuacja jednak nie daje mi na nadzieję, że legalnie mógłbym się tam przeprowadzić. Muszę więc pogodzić się z tym, że pewnie nie stanę się Kanadyjczykiem. Pewnie bardziej realną opcją jest rozważenie osiedlenia się w jednym z krajów UE. Tak więc do tej pory zacząłem orientować się na temat Rumunii, Malty, Portugalii, Hiszpanii i Irlandii. Biorąc pod uwagę informacje od różnych fachowców od imigracji, swoich możliwości językowych, jak i moje osobiste kontakty, powyższe kraje sklasyfikowalbym w następujący sposób: 1. Portugalia, 2. Hiszpania, 3. Malta, 4. Rumunia, 5 Irlandia. Na dzień dzisiejszy mógłbym wyobrazić sobie przeprowadzkę do Islandii czy Estonii, ale nie rozumiem jeszcze jak łatwo (albo trudno) byłoby się przeprowadzić do jednego z tych miejsc. Również biorąc pod uwagę fakt, że pewnego dnia być może chciałbym ubiegać się o nowe obywatelstwo, to dobrze zastanowić się nad kwestiami językowymi. Pewnie dość kiepsko wyglądałby prospekt nauczenia się islandzkiego, czy też estońskiego. Strategicznie może więc lepiej będzie jeśli pozostanę w rozważaniach o miejscach gdzie używa się angielskiego, hiszpańskiego, lub portugalskiego. Idąc dalej również udało mi się poczytać trochę o możliwościach przesiedlenia się do Peru. Jest to trochę droga opcja, ale ten kraj ma bardzo zachęcający program migracyjny. Nie wspomnę też o tym, że zawsze pociągała mnie Ameryka Łacińska. Następnym plusem Peru jest to, że prawo przewiduję możliwość naturalizacji już po dwóch latach. Kto więc wie… może za jakiś czas będziecie mogli o mnie myśleć jako o obywatelu Peru? ;)

Roman’s Pages ® 2001 - 2018